Gazeta Krakowska opublikował ranking miast małopolski, które pozyskały najwięcej pieniędzy z unijnej kasy. Na pierwszym miejscu znalazły się nasze Myślenice. Jestem bardzo dumny z tego wyniku, zwłaszcza, że ciężko pracowaliśmy na taki efekt. A uwierzcie mi Państwo nie jest to łatwa robota.

Pytacie Panie i Panowie skąd taki wynik? Dlaczego Myślenice, skoro rzesze lokalnych „krzykaczy” tak mocno akcentują zadłużenie gminy czy ogromne tarapaty naszego miasta. A tu proszę, taki wynik. Przyznam, że byłem świadom, że jesteśmy w Małopolskiej czołówce miast, ale do momentu publikacji przez Gazetę Krakowską badań nie zdawałem sobie sprawy, że jesteśmy na pierwszym miejscu. Ponad 3 600 zł na jednego mieszkańca! Owszem nikt z nas tych pieniędzy nie dostał do ręki, ale dzięki takim wpływom do budżetu udało mi się, wraz z moimi współpracownikami, zrealizować wiele innowacyjnych projektów zarówno inwestycyjnych, modernizacyjnych, jak i edukacyjnych i społecznych. Jakie dofinansowanie wzięto pod uwagę? Dziennikarze zbadali wpływy z Funduszu Spójności, Europejskiego Funduszu Społecznego oraz Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego. Pod lupę wzięto wyłącznie projekty o dofinansowanie, których występowała nasza Gmina i zarządzane przez nas jednostki. Do ogólnej kwoty ponad 148 milionów nie zaliczono wsparcia Unii Europejskiej udzielonego indywidualnym firmom czy osobom. Byłoby tego zapewne jeszcze więcej, bo nasi mieszkańcy wykazują bardzo dużą zaradność w korzystaniu z unijnych dobrodziejstw.
Z pieniędzy europejskich ruszyła, gwałtownie przerwana przez powódź, rewitalizacja Zarabia. W ramach tego zadania zrealizowaliśmy, bądź jesteśmy w trakcie:
1. Zadaszenie trybuny KS Dalin – gotowe,
2. Budowa salki do sportów walki (judo, zapasy, itp.) – gotowe,
3. Budowa zaplecza szatniowo – administracyjnego dla KS Dalin – gotowe,
4. Budowa boiska ze sztuczną nawierzchnią wraz z oświetleniem – gotowe,
5. Rekultywacja bocznego boiska treningowego KS Dalin – w trakcie,
6. Budowa strzelnicy sportowej – w trakcie,
7. Budowa skate parku – gotowe,
8. Modernizacja kortów tenisowych – gotowe,
9. Remont kładki wiszącej w parku miejskim – gotowe,
10. Rewitalizacja parku miejskiego – prace projektowe.

Jak widać, uwzględniliśmy mnóstwo zadań. Ktoś zapyta czy to potrzebne. Tak! Zdecydowanie. Należy rozwijać infrastrukturę rekreacyjną naszego miasta – zwłaszcza, że właśnie na takie zadania, a nie inne są dostępne pieniądze. I grzechem byłoby nie wyciągnąć po nie ręki. Za ponad 3 mln 700 tys zł dofinansowania zmodernizowaliśmy i utworzyliśmy strefę przemysłową z kilkuset miejscami pracy!
Podobnie rzecz wygląda z kanalizacją i składowiskiem odpadów. Naszym obowiązkiem jest i będzie prowadzenie tego typu inwestycji. Bez odpowiedniej infrastruktury musielibyśmy w przyszłości zapłacić do UE ogromne kary za niedostosowanie się do obowiązujących norm. Można sprawę zostawić, ale potem Unia nie dałaby takich możliwości finansowych i CAŁE inwestycje trzeba by było wówczas finansować wyłącznie z podatków, wtedy ceny ścieków, wody czy odpadów byłyby jeszcze wyższe, bo oprócz kosztów inwestycji – zawierałyby także koszty kar. Nie popełniłem grzechu zaniechania! W odpowiedniej chwili znalazłem pieniądze, by rozwijać Gminę Myślenice.

Maciek Ostrowski

37 Responses to “Nie ma mowy o grzechu zaniechania”

  • M007 pisze:

    Szanowny Panie Macieju.
    Czytając kolejny wpis na Pańskim blogu pojawia się u mnie wątpliwość czy aby rozumie Pan glos lokalnych „krzykaczy”? Każdy z nas rzeczowo podchodzi do dotacji unijnych i w indywidualny sposób stara się pozyskać środki inwestycyjne dla siebie i swojej firmy. Mamy do tego równe prawo i tylko od naszego starania zależy czy otrzymamy dofinansowanie na nasze projekty. Poszczególne osoby mają komfort podejmowania decyzji na jakie cele zostaną przeznaczone kredyty z unijnych środków. Niestety w przypadku instytucji samorządowej jaką jest Gmina, wnioski o dotacje powinny wpływać od mieszkańców i rozpatrzone przez adekwatne referendum czy publiczną debatę, która wyłoni projekty najbardziej potrzebne gminie i jej mieszkańcom. Dopiero wtedy radni powinni decydować nad wyborem najlepszego projektu.

    Wspomina Pan o kilku ukończonych i bierzących projektach budowanych na terenie gminy z kredytów zaciągniętych w Unni Europejskiej. Proszę uzasadnić celowość tych inwestycji. Mam wrażenie że jedynym Pańskim atutem na poparcie opisanych projektów jest stwierdzenie że „już są”. Nikt nie pytał mieszkańców jakie jest zapotrzebowanie na obiekty z których niestety korzystać będzie jedynie garstka zainteresowanych członków naszego społeczeństwa. Pisze Pan również o dotacjach z Funduszu Spójności i Europejskim Funduszu Rozwoju Regionalnym jako „okazji” do zaciągnięcia kredytu. Okazji która więcej się nie zdarzy. Proszę Pana, z całym szacunkiem ale okazji które Pan przegapił, a które zbliżyły by nasz mikroregion do standardów europejskich jest cała masa, żeby jedynie wymienić dotacje na panele solarne, przydomowe utylizatory ścieków czy nowoczesne kotły kondensacyjne lub retorowe.

    Pisze Pan o lokalnym głosie mieszkańców jako głosie „krzykaczy” negującym prowadzone przez Pańską kadencję inwestycje. Nic mylnego, każdy widzi i docenia fakt inwestycji, proszę zrozumieć że negatywne komentarze dotyczą CELOWOSCI I KOSZTÓW przytaczanych przez Pana inwestycji. Wspomnę choćby Halę Sportową, niezgodną ze standardami dla tego typu obiektów, co czyni tą inwestycję bezużyteczną w skali europejskiej. Kto za to odpowiada?

    Głos mieszkańców mających wątpliwości dla polityki inwestycyjnej prowadzonej przez Pana i Pańskich współpracowników nie jest krzykactwem, jest jedynie przypomnieniem o zapomnianych procedurach prowadzenia samorządowej polityki inwestycyjnej. Głosem przeciwko „pieniactwu” i jednostronnej retoryki która przynosi Panu więcej przeciwników niż zwolenników. Myślę że praca Pańska i Pańskich współpracowników była by znacznie „cięższa” gdyby musieli by Państwo przekonać mieszkańców Gminy Myślenice do swoich projektów inwectycyjnych na publicznych dyskusjach o ich celowości, czego naoczną próbkę mieliśmy na spotkaniu z mieszkańcami dotyczącym Obejścia Zachodniego. Jedynym niestosownym i niemerytorycznym zachowaniem było opuszczenie przez Pana dyskusji, w którym pokazał Pan chęć współpracy z mieszkańcami.
    Proszę zwrócić uwagę że ludzie to nie statystyczni mieszkańcy. Potrafią mieć własne zdanie, z regóły odmienne od wizerunku Gminy Myślenice serwowane przez Pana i Pańskich współpracowników. Nazywanie ich „krzykaczami” ukazuje Pański stosunek do przeciętnego mieszkańca.
    Z poważaniem, Myśleniczanin007.

    • mostrowski pisze:

      Zapotrzebowanie na inwestycje, które wymieniłeś to nie jakiś mój wymysł – to właśnie nic innego jak potrzeby Mieszkańców. Pomysł nie rodzi się w głowie Macieja Ostrowskiego tylko w głowach ludzi – są to stosowne uchwały z zebrań wiejskich, wnioski stowarzyszeń czy uwagi do strategii rozwoju gminy. Te potrzeby znam od lat i w miarę możliwości je realizuję. Jeżeli miałeś do czynienia z wnioskami unijnymi to wiesz, że od momentu ogłoszenia konkursu do daty złożenia wniosku wraz z dokumentacją techniczną jest tylko miesiąc. Nie ma wtedy już czasu na referenda. Po to są takie dokumenty jak Strategia Gminy czy Plany Odnowy Wsi, że właśnie w nich zapisuje się potrzeby Mieszkańców.

      Co do zasadności realizacji inwestycji
      Skąd masz taką wiedzę, że nie są to inwestycje potrzebne ? Może Tobie nie są potrzebne ale innym z pewnością tak. Uczestnicząc w zebraniach wiejskich nie spotkałem nikogo, kto nie mówił o konieczności budowy kanalizacji czy wodociągu. Podobnie centrum sportu i rekreacji – kluby, stowarzyszenia, Mieszkańcy zgłaszali potrzebę wybudowania takich obiektów. Statystyki mówią same za siebie. Do kanalizacji i wodociągu podepniemy 16 000 osób, z centrum sportu od momentu otwarcia skorzystało 65 000 ludzi.

      Jeśli chodzi o halę sportowo widowiskową to pytanie kieruję do Ciebie- ile jest imprez na skalę Europejską organizuje choćby Kraków i czy po to właśnie budować halę żeby zorganizować w niej dwie imprezy. Wymiar hali jest w pełni dostosowany do wymogów unijnych. Domyślam się, że chodzi tutaj o ilość miejsc na widowni i w tutaj mogę uspokoić wszystkich, że jest ona odpowiednia. Gdyby obiekt posiadał ogromną ilość miejsc, z pewnością najczęściej byłyby one puste. Wówczas na pewno pojawiłyby się głosy, że zmarnowaliśmy pieniądze bo sala i widownia świecą pustkami. Nie wspominając o kosztach utrzymania takiego obiektu. Z tym nawet nie dyskutuję. Wszelkie audyty na to wskazują.
      P.S. od razu przypomnę, że basen też ma dobre wymiary i nie przecieka )

      Czemu nie mamy solarów w Myślenicach?
      Starostwo podjęło próbę sięgania po takie pieniądze. Przystąpienie do projektu zgłosiło blisko 12 tysiące gospodarstw domowych. Problem w środkach unijnych jest taki, że może być tylko jeden beneficjent środków, co oznacza, ze Starostwo musiałoby kupić 12 tysięcy solarów, zamontować je i zagwarantować, że przez okres co najmniej 5 lat każdy z Mieszkańców będzie z tego dobra korzystał. Co jeszcze – Starostwo musiałoby usuwać wszelkie awarie i na koniec projektu rozliczyć się z tzw. efektu ekologicznego. Naprawdę są ważniejsze potrzeby.

      I jeszcze w sprawie obejścia
      Rozumiem, ze uczestniczyłeś w debacie dotyczącej obejścia zachodniego – chcę jednak podkreślić, że wcześniej odbyły się dwa zebrania i inwestycja została przegłosowana znaczną większością głosów. Ale Ciebie tam nie było.

      • M007 pisze:

        Szanowny Panie Macieju.
        Dziękuję serdecznie za odpowiedź która jednak według moich kategorii nie jest wyczerpująca. Pisze pan o inwestycjach jako krótkoterminowych wyścigach z czasem, a może były to wyścigi z zupełnie innym faktorem o którym jeszcze Pan nie wspomniał. Skupmy sie na jednej bardzo ważnej kwestii którą Pan poruszył w swojej odpowiedzi. Dlaczego „mie było mnie” na wcześniejszych spotkaniach w sprawie projrktu Obejścia Zachodniego? Otóż szanowny Panie Macieju, proszę przypomnieć czytelnikom swojego blogu w jakich godzinach odbyły się wszystkie spotkania, dotyczące tak ważnego tematu jakim jest wyprowadzenie ruchu z centrum miasta na jego obrzeża. Proszę również przypomnieć kiedy ukazała się informacja o dwuch pierwszych spotkaniach.

        Sam Pan porusza kolejną kwestię transparentności działań gminy. W jakim więc celu planuje się spotkania dotyczące newralgicznych posunięć inwestycyjnych w gminie w takich godzinach żeby frekwencja mieszkańców była jak najniższa?
        Nie oszukujmy się i proszę w swej odpowiedzi nie traktować mnie jak ucznia gimnazjum.

        Odnoście kanalizacji, nie mam wątpliwości o jej potrzebie, jedynie kwestia wyłonienia wykonawcy nasuwa szereg kolejnych pytań dodatkowych. Kilka z nich zadała już Panu Pani Aurelia nie będę jej więc powtarzał w tym kontekście.

        Hala Spotrowa, szanowny Panie Macieju miała w kontekście jej budowy służyć zapleczu na Euro 2012, czyż nie tak? Relatywnie 65 tysięcy osób to dosyć spora liczba jak na tak małe miasteczko jakim są Myślenice, na jakiej podstawie statystycznej opiera się ta cyfra? Na indywidualnych wizytach mieszkańca czy wielokrotnych tych samych grup lub jednostek? Czy w sumę wchodzą też wizyty obsługi i ochrony?

        I jeszcze w sprawie solarów.
        Panie Macieju. Stara sie mnie Pan przekonać że Starostwo porzuciło inicjatywę paneli, mimo tak szerokiego zaintersowania ze względu na strach przed okresem gwarancyjnym? Czy może obawą przed komisją która sprawdzałaby prace wyznaczonego do tego celu sztabu? A może okazałoby się że nie ma możliwości zatrudnienia „przyjaznej” firmy która dostarczyłaby solary i zajęłaby się ich serwisowaniem? Panie Macieju…
        Są ważniejsze potrzeby, mógłbym się z tym zgodzić ale nie zgodzę się z projektem nowej siedziby starostwa…
        Dziękując za odpowiedzi z poważaniem, Myśleniczanin007

  • Aurelia Stachowicz pisze:

    Panie Macieju
    Bardzo proszę o odpowiedź na zadane przeze mnie dwa pytania w poprzednim „Oskarowym” wpisie.

    A co do tego co powyżej. Proszę o informację jaka była w Pana kadencji całkowita kwota środków wydatkowana na reklamy i artykuły sponsorowane w Gazecie Krakowskiej i Polska The Times? Proszę również o informację na temat środków wydatkowanych na te same cele przez Zakład Utylizacji Odpadów?
    Aurelia

    • mostrowski pisze:

      Realizując projekty unijne mamy obowiązek reklamowania tych projektów w prasie i nie tylko. Są one finansowane ze środków unijnych. Odsyłam do budżetu gminy. Może Pani także napisać wniosek o udostępnienie takich danych.
      Co do spółek i ich funduszy na reklamę – w to nie wnikam – to spółki prawa handlowego i nie muszą się spowiadać z budżetu przeznaczonego na promocję.

  • Aurelia Stachowicz pisze:

    Panie Maćku
    Na spotkaniu wyborczym w Polance wyparł Pan się znajomości inwestora niedoszłej inwestycji pn. Miasteczko Seniora w Zawadzie i faktu istnienia samego projektu. Jak Pan wie wzbudziło to wielkie zdziwienie Pańskich przeciwników.
    Cóż, pragnąc oddać na Pana swój głos w nadchodzących wyborach, my mieszkańcy chcielibyśmy Panu, dostojnemu i wiarygodnemu przedstawicielowi władz zaufać. Stąd też te pytania.
    Proszę o informację czy poznał Pan i spotykał się z inwestorem, który chciał zainwestować w Zawadzie i jak nazywała się ta spółka (dane z KRS są jawne). Czy Spółka składała wnioski o zmianę sposobu przeznaczenia gruntów? Czy inwestor w jakikolwiek sposób przyczynił się do finansowania zmiany przeznaczenia gruntów lub innych działań finansowanych z budżetu Gminy Myślenice?
    życzę miłego wieczoru i proszę o odpowiedzi na moje pytania
    Aurelia

    • mostrowski pisze:

      Ja nie mówiłem o inwestorze a o właścicielu gruntów. Zadałem pytanie, czy Pan Wiktor Kielan zna właściciela gruntów, na którym miało powstać rzekome miasteczko seniora.
      Pytanie pozostało bez odpowiedzi – źle mnie Państwo zrozumieli

      • Arkusza pisze:

        Myli się pan. Wszyscy doskonale pana zrozumieliśmy.
        Nawiązując do wcześniejszej wypowiedzi pana Kielana usiłował pan z ironicznym uśmiechem dać nam do zrozumienia, że historia
        z miasteczkiem seniora jest zmyślona, lub żeby użyć pana ulubionego słowa jest „konfabulacją”. Pamiętam dobrze słowa:
        „Czy ktoś słyszał o jakimś inwestorze? Czy ktoś wie w ogóle kto jest właścicielem gruntów w Zawadzie?”
        I nie pytał pan Kielana lecz wyraźnie zwracał się w naszym kierunku! Kilkadziesiąt osób to widziało!

        W sprytny, dwuznaczny sposób dał pan do zrozumienia zebranym, że miasteczko seniora jest wymysłem konkurenta w wyborach, choć oczywiście nie było to powiedziane wprost. Tyle, że właśnie tym wpisem potwierdza pan swoje stanowisko, używając przymiotnika: „rzekome”.

        Tymczasem panie burmistrzu miasteczko wcale nie miało być rzekome.
        Kto jak nie pan spotkał się z panami Boguckim, Mikłaszem?

        A czy gmina nie otrzymała przypadkiem jakichś funduszy od osób związanych ze spółką BluePark – na organizację Dni Myślenic na przykład lub jakiś inny cel?

        I jedno ważne pytanie: czy artykuł opublikowany w Pulsie Biznesu 10 lutego 2009 (http://www.pb.pl/Print.aspx?

        ArticleID=d6558e7b-14e1-4e8d-9643-db10484615d5) też jest konfabulacją?
        Czy naprawdę chce nas pan przekonać, że miasteczko seniora w Zawadzie nigdy nie miało powstać?

  • Tomek pisze:

    Panie Burmistrzu, kiedy otwarcie strzelnicy?

  • Hannibal pisze:

    …”Nie popełniłem grzechu zaniechania! W odpowiedniej chwili znalazłem pieniądze, by rozwijać Gminę Myślenice.”

    Piękne hasło – jak tu nie uciec od wrażenia, że każdy wpis powstaje tu tylko z myślą o propagandowych hasłach przed wyborami…?

    • mostrowski pisze:

      To nie hasło wyborcze Hannibalu. Pisząc o odpowiedniej chwili chodzi mi jedynie o tzw. okres programowania, który przypada na lata 2007 – 2013. W tym okresie dla Polski przypada największa pula pieniędzy z UE. To najprawdopodobniej ostatnie takie rozdanie. Mówiąc w ten sposób miałem na myśli to, że dobrze ten czas wykorzystaliśmy.

  • Aurelia Stachowicz pisze:

    Panie Macieju

    Proszę się nie obrazić, ale Pański blog charakteryzuje się podobnie jak wiele Pana przedsięwzięć słomianym zapałem i robieniem pozorów komunikacji z mieszkańcami.
    Tak prowadzony jest Pański kalendarz na stronach internetowych Urzędu, tak prowadzone jest kalendarium Uchwał Rady Miejskiej i tak prowadzony jest w końcu Pański blog.
    Pozory, pozory i jeszcze raz pozory. Oczywiście odpisze Pan, że ma wiele pracy, co doskanale rozumiem, gdyż sama jestem zapracowana. Jednakże trudno znaleźć uzasadnienie dla braku czasu na 5 min każdego dnia przed komputerem i odpowiedzią na korespondencję i uwagi przyszłych wyborców, podzielenie się z mieszkańcami informazją jak Pan spędził dzień i co Pan czuje. To zwykła ludzka solidność.
    Jeszcze raz przepraszam za uwagi ale Pańskie działanie tylko przekonuje mnie w beznadziejności Pańśkiej pracy i pozoranctwie.
    Nie jestem pieniaczką czy krzykaczką jak Pan pisze. Zadaję swojemu kandydatowi rzeczowe pytania i proszę o odpowiedzi.
    Pozdrawiam gorąco
    Aurelia

    • mostrowski pisze:

      Droga Aurelio,
      Ten blog to prywatna inicjatywa. Proszę mi wierzyć, że oprócz bloga jeszcze pracuję – tutaj piszę wieczorami, w wolnych chwilach. A tych nie mam zbyt dużo. Proszę wybaczyć trzy dni opóźnienia.

      P.S. Dobrze, ze przynajmniej inwestycje i wysokość pozyskanych środków unijnych nie są słomianym zapałem ani beznadziejnością :)

      Życzę wszystkim dobrej nocy.

  • Studentka pisze:

    Witam serdecznie!

    Korzystając z możliwości kontaktu z Panem, chciałabym zapytać o jedną, ale jakże ważną kwestię dotyczącą Naszych Myślenic, a mianowicie o DWORZEC AUTOBUSOWY (nie bez przyczyny napisałam jego nazwę wielkimi literami…) Wśród całej litanii zasług, jakie udało się Panu zrealizować podczas trwania Pańskiej kadencji, jest kilka spraw, o których Pan głośno nie mówi, a które są ważniejsze niż wymienione wyżej inwestycje sportowe. Proszę mi odpowiedzieć, dlaczego do tej pory nie zostały wszczęte KONKRETNE prace na terenie byłego dworca? To,że został zburzony stary budynek, wycięto drzewa i „solidnie” ogrodzono teren, to nie zostało zrobione nic, powtarzam: NIC! w sprawie zapewnienia lepszych warunków osobom korzystającym z usług dworca! I proszę mi powiedzieć, jak to wygląda?! Dworzec powinien być wizytówką miasta! To dzięki niemu turyści mogą z dalszych rejonów przyjeżdżać do Myślenic i korzystać z jego walorów rekreacyjno – turystycznych. Jak narazie odstrasza swą surową konstrukcją stare zadaszenie, które nie chroni podróżnych przed złymi warunkami pogodowymi.A zima zbliża się do nas wielkimi krokami…
    Pomijam fakt,że zdrożała cena biletów na trasie Myślenice – Kraków, co dla osób chcących korzystać z tego rodzaju transportu nie jest wcale korzystne. Do tej pory dworzec był alternatywnym środkiem transportu dla busów, a teraz?

    Wszelkie konsekwencje za źle funkcjonujący dworzec ponosi z całą pewnością Pan! Gdyż decyzję o budowie nowego dworca i galerii (która jest niepotrzebna w mieście) podpisał Pan osobiście. Mam rację?!

    Mam nadzieję,iż ma Pan świadomość,że nie tylko ręce burmistrza przyjmują wszelkie laury i pochwały za wzorowe zarządzanie miastem, ale przede wszystkim wszelkie negatywne opinie i poglądy MIESZKAŃCÓW niezadowolonych z pracy władz swego miasta. I jak na honorowego mężczyznę przystało, burmistrz powinien cierpliwie wysłuchać skarg i apelacji, po czym powinien uczynić wszystko,aby swe postępowanie zmienić i wywiązać się z danych obietnic.

    Z niecierpliwością czekam na odpowiedź i NOWY DWORZEC.
    Pozdrawiam
    Studentka

    • mostrowski pisze:

      Droga Studentko,

      Na poczatku chciałbym przekazać Pani bardzo dobrą wiadomość, Jutro tj. 22.10.2010 odbędzie się wkopanie łopaty pod nowy dworzec.

      Jednocześnie chciałbym przypomnieć, że od kilku lat Gmina Myślenice nie jest właścicielem udziałów w spółce PKS. Działka z budynkiem dworca, została sprzedana przez PKS kupcom zrzeszonym w Kongregacji Kupieckiej, którzy zobowiązali się tam wybudować Galerię Handlową(pozwolenie na jej budowę wydano w 2009 roku). Natomiast na terenie, gdzie obecnie znajdują się przystanki PKS wespół ze spółką MK4 Invest, należącą do Marka Koźmińskiego, zrealizują projekt budowy nowego dworca wraz z pasażem handlowym.

      W spółce jako Gmina Myślenice funkcjonowaliśmy zaledwie trzy lata, chcąc ratować miejsca pracy i teren przed całkowitą likwidacją dworca i stworzeniem sieciowego hipermarketu. Spółka ta była w momencie przejęcia przez nas była w fatalnej kondycji finansowej. Tak naprawdę dworca w Myślenicach miało nie być. Nie chcieliśmy by został on całkowicie zlikwidowany i przeniesiony do Krakowa. Dzisiaj jestem obwiniany za ostatnie kilkanaście lat funkcjonowania PKSu i jak widzę po Pani poście nawet za cenę biletów :)

      Patrząc przez pryzmat upływającego czasu, stwierdzam, że wejście w spółkę PKS było dla Gminy błędem. Mam jednak nadzieję, że z nowego dworca mieszkańcy będą zadowoleni.

      P.S. Nie ma Pani racji, że podpisałem zgodę na budowę galerii i dworca. Decyzje te wydaje Starostwo Powiatowe.

      Pozdrawiam,
      Maciej Ostrowski

      • Studentka pisze:

        Drogi Panie Burmistrzu!

        Kończąc temat dworca, powiem tyle,że społeczeństwo nie zagłębia się we wszelkie sprawy związane z przetargami i spółkami, które zawiązuje władza, dla rzekomo lepszej rzeczywistości. Ludzie widzą konkretne działania, a raczej ich brak. I kogo obwiniają o brak rezultatów? Tu sprawa jest bez wątpienia jasna.

        Kolejna moje pytanie dotyczy strzelnicy. Proszę mi powiedzieć, ile wyniósł szacowany oraz rzeczywisty koszt budowy tego obiektu. I czy nie lepiej byłoby przeznaczyć te pieniądze na inny cel? Proszę przejechać się po okolicznych wioskach i zobaczyć efekty Pańskiej pracy. Skoro brak jest pieniędzy na budowę dróg, na dofinansowanie szkół itd, a są pieniądze na budowę obiektu, który wąskiej liczbie ludzi sprawi przyjemność, to COŚ tu nie gra, prawda?! Nie każdego będzie stać, aby korzystać z uroków strzelnicy. Nie wszyscy mają pieniądze na rozrywki wyższego rzędu.

        Cytując Pana słowa: „Ktoś zapyta czy to potrzebne. Tak! Zdecydowanie. Należy rozwijać infrastrukturę rekreacyjną naszego miasta – zwłaszcza, że właśnie na takie zadania, a nie inne są dostępne pieniądze. I grzechem byłoby nie wyciągnąć po nie ręki.” mam wrażenie, że działa Pan tylko i wyłącznie dla wąskiej grupy społecznej (czyt. tej bogatszej) naszego miasta i gminy. Owszem, przyznam Panu rację,że grzechem byłoby nie skorzystać z pieniędzy unijnych, ale grzechem jest również w tak rażący sposób prowadzić politykę społeczną!
        Życie jest codzienną walką o przetrwanie, a SPORT jest dla niego tylko DODATKIEM.

        Z wyrazami szacunku
        S.

  • Rafał Zalubowski pisze:

    Szanowny Panie Burmistrzu!
    Mamy ostatnio możliwość obserwować niezwykłą intensywność działań promocyjnych realizowaną przez miejskich urzędników. W Dzienniku Polskim z zeszłego piatku UMiG w Myślenicach wykupił dwie strony reklamujące myślenickie inwestycje i strategie Urzędu, o których już tylokrotnie dowiadywaliśmy się z innych mediów. Również obszerne materiały na ten temat pojawiły się w Gońcu Myslenickim i Głosie Myślenickim. Są one jak się domyślam rezultatem umów promocyjnych, które zawarł Urząd z ich wydawcami i mają charakter „sponsorowany”.
    Wszystkim tym publikacjom towarzyszy publikacja Pańskiego wizerunku oraz Pańskie komentarze i opinie, które z pewnością przyczyniają się do promocji Pańskiej osoby jako w domyśle „autora gminnych sukcesów”.
    Są to olbrzymie koszta, które ponoszą podatnicy, liczone w dziesiątkach tysięcy złotych.
    Obecnie jest Pan obok pełnienia funkcji Burmistrza również kandydatem na to stanowisko i oczywiste jest, że te materiały mogą być traktowane jako element Pańskiej kampanii wyborczej. Tak przynajmniej są interpretowane przez wiele osób.
    Czy uważa Pan te działania za etyczne i uczciwe wobec swoich kontrkadydatów w wyborach na Burmistrza, ale przede wszystkim czy uważa Pan je za uczciwe wobec podatników?
    z wyrazami szacunku
    Rafał Zalubowski

    • mostrowski pisze:

      Panie Rafale,

      Jak już odpowiadałem wcześniej Gmina, a co za tym idzie również burmistrz ma wręcz obowiązek promować projekty unijne. Takie są warunki wynikające z umów przyznających dofinansowanie i trzeba je spełniać. Wszystkie inwestycje, które zostały przedstawione w wymienionych przez Pana tytułach, są takimi projektami.Zarówno inwestycja jak i obowiązkowa reklama są blisko w 70% pokryte z budżetu UE.

      Pragę również poinformować, że funkcje burmistrza muszę pełnić bez względu czy jestem kandydatem na to stanowisko czy tez nie i tak pozostanie aż do wyboru nowego włodarza Miasta i Gminy.

      Jeśli chodzi natomiast o koszty reklamy to mogę Pana zapewnić, że nie są one aż tak wysokie jak Pan sądzi. (nie wiem jakie gazety miał Pan na myśli) :)

      Pozdrawiam,
      Maciej Ostrowski

      • Arkusza pisze:

        To, że gmina, a co z tym idzie również Pan ma obowiązek promować projekty unijne jest najzupełniej zrozumiałe. To powszechna praktyka, z której przejawami często spotykam się w wielu miejscach w kraju.
        Jak sam Pan powiedział, wynika to z treści umów o dofinansowanie.

        Czy jednak w umowach tych zapisano również to, że razem z informacjami o inwestycjach musi Pan opublikować swoje zdjęcie?:)

      • Joanna Wałych pisze:

        Panie Burmistrzu,
        pytanie jednak brzmi kiedy Gmina zakupiła publikację tych reklam :)

  • Marek Jawor pisze:

    Witam
    Przekazuje Pan studentce dobrą wiadomość, ale czy aby dobrą? Przed nadchodzącą zimą i rozpoczynającą się budową dworca, na pewno zostanie zburzone zadaszenie nad przystankami, które nie chroniło przed mrozem ale przed opadami.
    Ma Pan rację, że od kilku lat gmina nie jest właścicielem udziałów w spółce PKS Myślenice. Ale pytam Pana czyj głos, czyja podniesiona ręka na Zgromadzeniu Wspólników PKS zdecydowała o sprzedaży działki na dworcu wraz z budynkiem dworcowym kupcom zrzeszonym w Kongregacji Kupieckiej?

    Czyj głos, czyja podniesiona ręka na Zgromadzeniu Wspólników PKS zdecydowała o sprzedaży działki na dworcu kupcom za kwotę 3 500 000 zł

    Proszę o odpowiedź czyj głos, czyja podniesiona ręka na Zebraniu Wspólników zadecydowała o sprzedaży udziałów gminy Myślenice spółce MPK Łódź?

    Czy tylko chodziło o ratowanie miejsc pracy mam osobiste wątpliwości. Wiele razy słyszałem jak Pan mówił, że będzie chronił miejscowych kupców przed hipermarketami. Również nie sprzedał Pan PKS- u jednej z sieci hipermarketu. Jaką cenę w tedy Panu oferowano za cały PKS?

    Jakie ma Pan dowody na to, że w tamtym okresie miał być zlikwidowany dworzec w Myślenicach i co dokładnie ma Pan na myśli pisząc, że dworzec mógł zostać przeniesiony do Krakowa?

    Proszę o odpowiedź, kto Pana obwinia za kilkanaście lat funkcjonowania PKS-u?

    Ma Pan racje w sprawie kto wydaje pozwolenia na budowę dworca i galerii, ale kto decyduje o planie zagospodarowania przestrzennego tej działki tj byłego starego dworca PKS?

    Marek Jawor

    • mostrowski pisze:

      Panie Marku,

      Pan jako długoletni pracownik PKS zna dokładnie kondycję finansową spółki i zapewne doskonale Pan wie, kto za to wszystko odpowiada. To nie jest kwestia decyzji ostatnich lat.

  • Arkusza pisze:

    Szanowny Panie!

    Często ostatnio używa pan przymiotnika „merytoryczny”. Jak rozumiem kompetencje i wiedza to rzeczy, które uważa Pan za cenne i pożądane na stanowiskach.

    Pytanie moje brzmi: skąd posiadł Pan wraz z prezesem MZWiK (który jest co prawda inżynierem lecz nie od instalacji sanitarnych) MERYTORYCZNĄ WIEDZĘ, pozwalającą na podjęcie decyzji o budowie kanalizacji w naszej gminie w technologii rur kamionkowych? Czy uważa Pan, że tak wykonana instalacja będzie właściwie spełniać swoją rolę np. w Porębie?

    • mostrowski pisze:

      Droga Arkuszo, drogi Myśleniczaninie,

      Wiedza na temat budowy takiego, a nie innego systemu została przekazana przez specjalistów mnie oraz zespołowi ludzi, z którymi pracuję. Wystarczy wziąć pod uwagę wybudowany główny rurociąg do Trzemśni, który już dziś w niektórych miejscach po prostu się „sypie” (jest z PCV). Kamionka to jeden z najlepszych materiałów w kładzionych kanalizacjach sanitarnych. Jednak najważniejszym aspektem, który zadecydował o wyborze takiego, a nie innego materiału jest zmniejszenie ceny ścieków, gdyż amortyzacja rozkłada się na 80 lat.

  • Stalowa pisze:

    Panie Maćku,
    Czy jest w planie modernizacja kina?

  • droga pisze:

    W minioną niedzielę był Pan w Jasienicy , proszę napisać Co Pan sądzi o drodze powiatowej na odcinku powyżej kościoła w stronę Myślenic ” o której to drodze pisała Gazeta Myślenicka że jeżdzi się po niej gładko i bezpiecznie / nr GM z 30.09.2010r,

  • myśleniczanin pisze:

    Panie Burmistrzu!
    Mam dwa pytania.
    1) Czy to prawda, że Pana kontrkandydat W. Kielan opowiada na zebraniach wiejskich, że materiał z którego wykonywana jest kanalizacja jest zbyt dobry i powinno się stosować rury PCV a nie kamionkowe. Pytam dlatego, że w Jaworniku z takich rur wykonywano wodociąg i dziś po kilkunastu latach mamy na nim awarię raz na tydzień. Czy do takiego materiału przekonuje właśnie W. Kielan?
    2) Czy to prawda, że udziałowcem Spółki Galeria Myslenice, która blokowała wydanie pozwolenia na budowę dworca autobusowego służącego wszystkim mieszkańcom jest żona Pana drugiego kontrkandydata L. Gowina? I czy takie postępowanie jest moralne wobec faktu ubiegania się przez L. Gowina o urząd, który ma służyć mieszkańcom, a nie Kongregacji?

  • Arkusza pisze:

    Wracając do pytania o rury kamionkowe, a raczej do tej części pytania na którą raczył Pan był nie odpowiedzieć: „czy uważa Pan, że tak wykonana kanalizacja będzie właściwie spełniać swoją role np. w Porębie?”

    O Porębę pytam nie bez przyczyny. 80 % terenu tej miejscowości jest zagrożona osuwiskami. Kanalizacja wykonana z rur kamionkowych oprócz swych niewątpliwych walorów typu odporność na agresywne ścieki (które tam akurat nie występują) czy niska ścieralność dna mają również swoje wady. Jedną z nich jest znacznie większa liczba połączeń kielichowych (rura kamionkowa ma 2,5 m długości)oraz większa sztywność wykonanego kanału. Kanały ułożone z rur z tworzyw sztucznych charakteryzują się natomiast bardzo dużą elastycznością co może okazać się bardzo istotną cechą w przypadku posadowienia w miejsach niestabilnych.
    Czy pańscy eksperci zwracali Panu uwagę na potencjalnie częste i trudne do usunięcia awarie w kanale kamionkowym jaki został wykonany w Porębie?

  • Aurelia Stachowicz pisze:

    Macieju
    Zadałam konkretne pytanie i proszę o konkretne odpowiedź, gdyż ta udzielona przez Ciebie jest niegrzeczna.
    ponizej jeszcze raz cytuję i dołączam również odpowiedź:

    A co do tego co powyżej. Proszę o informację jaka była w Pana kadencji całkowita kwota środków wydatkowana na reklamy i artykuły sponsorowane w Gazecie Krakowskiej i Polska The Times? Proszę również o informację na temat środków wydatkowanych na te same cele przez Zakład Utylizacji Odpadów?
    Aurelia

    Odpowiedz
    mostrowski pisze:
    20 października 2010 o 22:51
    Realizując projekty unijne mamy obowiązek reklamowania tych projektów w prasie i nie tylko. Są one finansowane ze środków unijnych. Odsyłam do budżetu gminy. Może Pani także napisać wniosek o udostępnienie takich danych.

    Odesłanie do budżetu Gminy jest co najmniej niegrzeczne. Jaka transparentność? Jaka otwartość?
    Macieju, przecież Budżet jest dokumentem jawnym i jak możesz odesłać mnie do dokumentu?
    Toż to lekceważenie!!! Sorry, polityka „jakby komunikacyjna”!!!
    To jeszcze raz przekonuje mnie do tego, że ten blog to jedno wielkie pozoranctwo. Macieju nie obraź się – jesteś Burmistrzem i nic mnie nie obchodzi czy to jest prywatna inicjatywa. Jeżeli jesteś otwarty na komunikacje ze społeczeństwem, to do cholery odpisz:
    1) Ile kasy poszło na reklamy w Gazetach – Myślenickiej, Głosie, Gońcu, Krakowskiej i Dzienniku Polskim. Toż to do cholery jeden telefon do księgowości?!
    2) Ile kasy wpłaciła spółka Blue Park i z jakiego tytułu?!
    3) Proszę przedstawić mieszkańcom sprawę rur kamionkowych. Chcielibyśmy się dowiedzieć, kto reprezentował firmę i kto Pana i Pana Urbańskiego zaprosił na spotanie do Niemiec?

    Macieju, myślę, że jesteś złym człowiekiem, a Twoje unikanie odpowiedzi, świadczy o tym, że masz coś do ukrycia.
    Koniec. Kropka.

  • Aurelia Stachowicz pisze:

    Macieju
    Piszesz, że wchodzenie w PKS Myślenice, było złym pomysłem.
    1) Mam prośbę o odniesienie się do tego w kontekście przejęcia przez Gminę Kraków i województwo małopolskie PKS Kraków?
    2) Czy nie myślisz, że tylko i wyłącznie Twojej nieudolności zawdzięczamy to że miasto i gmina Myślenice, nie mają publicznego Dworca?
    3) Dlaczego Miasto nie odkupiło terenów, które zostały sprzedane Panu Koźmińskiemu i samo nie wybudowało Dworca?
    4) Jak wyobrażasz sobie realizacji zadania gminy zapisanego w ustawie o samorządzie terytorialnym w zakresie organizacji transportu zbiorowego, pozbawiając się w absurdalny sposób wpływu na dworzec?
    5) Co odpowiesz ludziom, którzy chcą dojechać do Limanowej, Przemyśla, czy Zakopanego?
    pozdrawiam
    Aurelia

  • ELA pisze:

    Panie Burmistrzu w miniona niedzielę był Pan w Jasienicy ,proszę napisać co Pan Sądzi o drodze powiatowej na odcinku powyżej kościoła od strony Myślenic , o której to Gazeta Myslenicka z dnia 30.09.2010r. pisała,że jezdzi się po niej gładko i bezpiecznie- głęboka wyrwa przy moście nieco wyżej poobrywane ,podmyte przez wodę podczas powodzi pobocza- ustawione słupki ostrzegawcze są zaprzeczeniem tego zapisu.

  • Arkusza pisze:

    Przyłączę się do koleżanki Aurelii.

    Uprzejmię proszę o odpowiedź na krótkie i łatwe pytanie:

    ILE PIENIĘDZY I Z JAKIEGO TYTUŁU PRZEKAZAŁA SPÓŁKA BLUEPARK DLA GMINY MYŚLENICE?

  • Marek Jawor pisze:

    Szanowny Panie Ostrowski wydawało Mi się, że odpowiedzi na zadane pytania nie powinny być trudne i jeszcze raz proszę o odpowiedź. Pytania dotyczą okresu kiedy był Pan Burmistrzem a Gmina wspólnikiem PKS Myślenice.

    Proszę o odpowiedź na inne pytania dotyczące tego samego okresu.

    Spotykając się z Panem w czasie kiedy Gmina była wspólnikiem mówiłem, że plan naprawy – restrukturyzacji PKS jest nie wykonalny, porównałem go do bajki dla dorosłych. Jaka była Pana odpowiedź na moje negatywne uwagi w sprawie planu restrukturyzacji PKS?

    Poręczając kredyt dla PKS wiedział Pan, że spółka przynosi straty, więc jak Pan mógł poręczyć kredyt? Z czego spółka miała go spłacić skoro przynosiła straty? Więc pośrednio przyczynił się Pan do zadłużenia spółki poręczając kredyt, a obecnie twierdzi Pan, że sprzedał udziały ratując Gminę przed spłatą kredytu a kto wg Pana do tego doprowadził?
    Kto lub czyja podniesiona ręka na zebraniu wspólników zadecydowała o wzięciu kredytu dla PKS?

    Na zebraniu wspólników kiedy w zastępstwie za Pana była inna osoba podjęto uchwałę, że sprzedaż działki na dworcu Kupcom będzie za kwotę nie mniejszą niż 5 mln zł.

    Szybko i w krótkim czasie odbyło się następne spotkanie wspólników już z Pana udziałem. Prosiłbym o odpowiedź co było powodem unieważnienia uchwały jak powyżej i kto zdecydował, czyja podniesiona ręka, że działka ma być sprzedana już nie za co najmniej 5 mln zł a za 3,5 mln zł?

    Prosiłbym o odpowiedź, działka na dworcu która została sprzedana Kupcom to wg Pana Operatu Szacunkowego była działką rolną czy komercyjną?

    Z poważaniem.
    Marek Jawor

  • Nowak pisze:

    Panie Macieju, jako że chciałbym wykorzystać ten blog do celów własnych i kilku ulic, chciałbym prosić o jeden telefon w sprawie naprawy asfaltu przy ulicy Asnyka, która przed postawieniem ekranów przy zakopiance była idealna, ale po ustawieniu ekranów została zniszczona, podobnie jak wyjazd z Asnyka na Zakopiankę, który cały czas się osuwa.
    Na szczęście osuwisko przy ulicy Łokietka zostało wreszcie naprawione :)
    Nie przysporzy to Panu oczywiście więcej głosów przy wyborach, gdyż moje i innych w okolicy już pan ma :)
    Pozdrawiam.

  • Studentka pisze:

    Szanowny Panie Burmistrzu,

    gratuluję Panu podjęcia wielu decyzji dotyczących inwestycji związanych z infrastrukturą, które tuż przed wyborami mają miejsce. Ich ilość w miesiącu przedwyborczym jest kilkukrotnie większa, niż przez całe 2 kadencje razem wzięte! Czyżby był Pan czarodziejem? Czarodziejem umiejącym przemienić pieniądze mieszkańców w nowe chodniki, nowe drogi?
    Jest Pan jednym z wielu, z całej Polski, kandydatów ubiegających się o fotel „władcy” miasta, który tuż przed samymi wyborami tak manewruje publicznymi pieniędzmi, a co za tym idzie – MANIPULUJE SPOŁECZEŃSTWEM, które wierzy w „cudowność” swego włodarza.

    Nowe drogi? – Tak! ; Nowe chodniki? – Tak! ALE NIE BUDOWANE I REMONTOWANE TUŻ PRZED SAMYMI WYBORAMI!!!

    Przypomnę Panu,że miał Pan aż 2 kadencje na to, aby zająć się całą infrastrukturą. A teraz co krok spotyka się remonty, naprawy, nowe drogi, chodniki. Super! Tylko dlaczego tak PÓŹNO?!

    Jeśli mam być szczera, to za całkowity remont dwóch ulic na Dolnym Przedmieściu, które to ulice były w opłakanym stanie za Pana rządów, nie zjedna Pan sobie poparcia. A przechadzki i doglądanie budowy przez radnego (nazwiska nie wymienię) świadczy tylko o tym, jak „bardzo” dana osoba interesowała się rozwojem swojego najbliższego otoczenia przez czas jaki pełniła na urzędzie Radnego MiG Myślenice.

    Mam nadzieję, że myślenickie społeczeństwo, nauczone doświadczeniem związanym z Pana dotychczasowym rządzeniem, racjonalnie oceni, nie tylko ten miesiąc wielu inwestycji , ale cały czas sprawowania Urzędu przez Pana.

    Z wyrazami szacunku
    S.

Dodaj komentarz

Kalendarz
Październik 2014
P W Ś C P S N
« mar    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031